Goście specjalni

Leszek Mądzik – „Lustro”

„Lustro” – to dwudziesty autorski spektakl Leszka Mądzika inspirowany prozą Brunona Schulza, a przede wszystkim – opowiadaniem „Samotność”. Spektakl pokazano premierowo 7 marca 2013 roku na XV Festiwalu „Oblicza Teatru” w Polkowicach.

Scenariusz, reżyseria i scenografia – Leszek Mądzik
Muzyka – Piotr Klimek
Fragment „Samotności”  Brunona Schulza  – czyta Jerzy Radziwiłowicz

Udział biorą: Katarzyna Lisek, Sylwia Wikiera, Kamil Dec, Robert Frączek, Karol Furmanek, Maciej Mazur,Tomasz Nowak, Szymon Zygma

„To więcej niż odbicie, bardziej potrzeba zajrzenia do wnętrza w sferę emocji, wrażliwości utrwalających silnie piętno obsesji, lęków, fascynacji czy tragicznego losu, które wypełniło krótkie życie Brunona Schulza. Ożywiony obraz przywołujący przeczucia ogarniające tego niepozornego nauczyciela rysunku drohobyckiego gimnazjum pragnie wraz z widzem udać się w tę wędrówkę u której końca jawi się otchłań z niemymi świadkami, których milczenie potęguje dramat człowieka”.

Leszek Mądzik

Opowiadania „Samotność”, które było źródłem inspiracji, to niewielka forma. Na kilku stronach bohater zdaje relację, że oto trafił do pokoju swego dzieciństwa, i poczuł, że znajduje się tam od lat, trwa w nudzie, w grobowej ciszy, w obawie przed przyszłością, i jest niczym polna szara mysz albo… emeryt. W lustrze widzi swą twarz, ale to dziwne odbicie, postać w lustrze nie patrzy w oczy, jest obca i obojętna. „Obcy i gdzieś w bok patrzący stoisz tam i zdajesz się nasłuchiwać gdzieś w głąb, czekać na jakieś słowo, ale stamtąd, ze szklanej głębi, komuś innemu posłuszny, skądinąd czekający rozkazów”. Pokój jest zamurowany, czy jednak naprawdę nie ma z niego wyjścia? Ostatnia fraza opowiadania odpowiada na to pytanie. „Muszę sobie tylko wyobrazić drzwi, dobre stare drzwi, jak w kuchni mego dzieciństwa, z żelazną klamką i ryglem. Nie ma pokoju tak zamurowanego, żeby się na takie drzwi zaufane nie otwierał, jeśli tylko starczy sił, by mu je zainsynuować.”

Twórczość Leszka Mądzika wielokrotnie nawiązywała do dzieł Schulza. Mądzik zorganizował wystawę rysunków Schulza, przygotował autorską aranżację jego monograficznej ekspozycji w Muzeum Narodowym w Kielcach, a w Lublinie odtworzył schulzowskie klimaty w instalacjach pod nazwą „Pęknięty horyzont Brunona Schulza”. Lider Sceny Plastycznej tak wyjaśniał motywy zainteresowania Schulzem: „Był mi zawsze potrzebny, przeczuwałem jego stany, nastroje czy rozterki. W tej codzienności szarej, biednej i tragicznej odnajdywałem wielki kapitał o tajemnicy człowieka. (…) Przeczucie jakie mam wobec życia i twórczości Schulza wyzwala we mnie obrazy”. Najmocniej ujął to jednak w rozmowie z Sylwią Hejno w Kurierze Lubelskim mówiąc po prostu: „Schulz wdarł mi się w psychikę”

Wybór opowiadania „Samotność” jako kanwy spektaklu uzasadniał mówiąc, że kojarzy mi się ono z czytaniem siebie: „nie z zobaczeniem swego obrazu, ale z przeniknięciem własnej osoby. Spojrzenie w taflę lustrzanego szkła do dopiero początek”.

Jak zauważyła recenzentka pisma 
Akcent Literatura i Sztuka Lublin Magdalena Jankowska w „Lustrze” Mądzik rezygnuje z charakterystycznego spojrzenia na człowieka i świat z oddalenia: „już nie przygląda się z dystansu dynamicznej znikomości człowieka, on coraz mocniej uczestniczy w tym procesie. Jest coraz bliżej targanej obsesyjnymi lękami postaci”. 

Kacper Sulowski z Gazety Wyborczej w Lublinie podkreśla znaczenie tytułowego lustra jako zwierciadła duszy” Brunona Schulza:

(Mądzik) Już na początku sztuki chce do niego zajrzeć, a spektakl prowadzi go w tym kierunku do samego końca”. Recenzent zwraca też uwagę na znakomitą formę plastyczną sztuki: „Przedstawienie złożone jest z sekwencji pieszczących oko obrazów, w czym Mądzik niezaprzeczalnie nie ma sobie równych. Każdy z nich niesie wiele niejednoznacznych, pobudzających wyobraźnię symboli i odwołań”.

Krystyna Janda w sztuce Willy Russella – SHIRLEY VALENTINE

Przekład: Małgorzata Semil
Reżyseria: Maciej Wojtyszko
Scenografia: Ewa Bystrzejewska
Występuje: Krystyna Janda
Premiera: listopad 1990 r. w Teatrze Powszechnym w Warszawie
Premiera w Teatrze Polonia: 15 grudnia 2006 r.
Wyprodukowano w Teatrze Powszechnym w Warszawie we współpracy z Centrum Sztuki IMPART
Czas trwania spektaklu: 140 min. jedna przerwa

Fot. Adam Kłosiński

Opis spektaklu:

Shirley Valentine chciała zostać stewardessą, poznawać nowych ludzi, zwiedzać obce kraje. Jednak od lat wiedzie życie kury domowej i żony. Wspomina przygotowując obiad, popijając wino i przemawiając do… kuchennej ściany. Znudzona wyznaje: Wiesz, co ja sobie całe życie mówiłam? Dzieci dorosną, to ja se stąd pójdę. Dzieci dorosły, a ja, co? Nie mam gdzie iść! A poza tym to wiesz, co ludzie mówią? „Po czterdziestce to tak, jakby już wszystko było i nic człowieka nie rajcuje.” Tylko, że u mnie to szybciej poszło! Ja to się tak czułam jak miałam dwadzieścia pięć! Shirley nie ma dość odwagi, by zacząć realizować swoje dawne marzenia. Aż pewnego dnia… decyduje się na szaleństwo. Mając powyżej uszu małżeńskich powinności, postanawia zacząć wszystko od nowa. „Shirley Valentine” to spektakl terapeutyczny zarówno dla kobiet, jak i dla mężczyzn. Doskonały także na poprawę nastroju. Mimo gorzkiej prawdy o życiu, nie sposób przestać się śmiać.

Fragmenty recenzji:

Przedstawienie, które oglądałem, skończyło się owacją na stojąco. Podobno wieczór w wieczór widownia dziękuje tak Krystynie Jandzie za grę – i za radość nadziei. Monodram skrzy się dowcipem, ale skłania również do refleksji. Kobiety zyskują więcej wiary w siebie, mężczyźni może w końcu trochę lepiej je rozumieją. Tak czy inaczej – zabawa jest doskonała.

Jacek Sieradzki, Polityka, 1991, nr 9

Przedstawienie, jakkolwiek opowiada o nieudanym małżeństwie, jest znakomitą zabawą, choć zaprawioną nutką zadumy nad zawikłaniami losu. Shirley w brawurowym wykonaniu Krystyny Jandy jawi się w nim jako niezmiernie sympatyczna, żywiołowa kobieta, która spróbowała buntu, by przerwać swoje osamotnienie. Monodram adresowany jest zarówno do kobiet, jak i mężczyzn. Wybuchy śmiechu obojga płci – gwarantowane.

Janusz R. Kowalczyk, Rzeczpospolita nr 299

Krystynie Jandzie udało się stworzyć postać, która śmieszy, wzrusza, z którą łatwo się utożsamić […] Są widzowie, którzy widzieli Shirley Valentine wielokrotnie. Przez lata traktowali te wieczory spędzone z nią jak swoistą terapię w momentach kryzysów i kłopotów. Mówią, że zwyczajnie przychodzili spotkać się z Shirley i wychodzili z uśmiechem, naładowani na nowo energią i optymizmem.

Dorota Wyżyńska, Gazeta Wyborcza – Stołeczna nr 292

Don Kichote – kino manualne

Środa 15. kwietnia 2015 r. – godzina 10.00

Pomysł i wykonanie – Adam Walny
Premiera – lipiec 2013

Potrzeba poruszenia obrazu własnymi dłońmi towarzyszyła człowiekowi od pierwszego obrazu, który stworzył. Nie potrafiąc jeszcze pisać. Problemem obrazu poruszanego dłońmi było ich widoczne drżenie, nieporadność, ograniczenie no i obecność; podobnie jak obecność nici, czempurytów, wysięgników, etc, które rzeczonym dłoniom pomagały. Widoczna dla oczu technologia dodawała znaczeń ale też pozbawiała obraz magii. Wprowadzała w perspektywę obrazu znaczenia często przypadkowe, obce idee czy koncepcje. Dążenie człowieka do obrazu pozbawionego cienia ludzkich dłoni zaowocowało wynalezieniem najpierw teatru cieni, potem fotoplastikonu a potem animacji poklatkowej i filmu.
Technologia wygrała, natomiast potrzeba poruszenia obrazu pozostała. Z tej potrzeby narodził się autorski pomysł poruszenia obrazu oddechem i ruchem z tego oddechu powstałym. Jeden z pierwszych obrazów w literaturze ze szczególnym udziałem powietrza to obraz Don Kichota walczącego z wiatrakami. Ten opis stał się przyczyną do opowiedzenia historii Błędnego Rycerza przy pomocy obrazu poruszanego wiatrem duszy Sanczo Pansy realizującym się w przewijanych nogami foliałach i dłońmi kierującymi na nie właściwe światło.

„Kim Jesteś”

Zainspirowany historią „Brzydkiego Kaczątka” Hansa Christiana Andersena to kolejny gościnny spektakl, który zobaczymy podczas „Wiosny w Teatrze” Zaprezentują go młodzi aktorzy Teatru Ruchu Mini Forma.

„Wracając”

Spektakl autorski zainspirowany sztuką „Smoke” Matsa Ek. Reżyseria – Aneta Stuglik. Muzyka: Arvo Pärt, scenografia Adam Walny

Natalia Węgrzyn-Jakimów

Przygodę z tańcem zaczęła jako dziecko, początkowo był to taniec towarzyski. Po kilkuletniej przerwie, rozpoczęła naukę nowych stylów takich jak Hip Hop, House oraz Dancehall, który pokochała i na tym właśnie stylu skupiła szczególnie swoją uwagę, szkoląc się u najlepszych polskich tancerzy Dancehall. Niedawno odkryła nowa pasję, która jest Zumba. Jest licencjonowanym instruktorem Zumba Fitness B1 i B2, Sentao. Uwielbia pracę z ludźmi. Uważa, że taniec to przede wszystkim świetna zabawa, fantastyczny środek wyrażania własnych emocji, oraz sposób na oderwanie się od codzienności.

Rafał Harat

Przypadek sprawił że trafił na nieznane mu zajęcia….to była magia…uderzony dawką pozytywnej energii i porządnym treningiem zakochał się w magicznych latynowskich rytmach salsy, bachaty, merenge i zumby.Związany z kilkoma szkołami tańca trenował pod okiem wspaniałych instruktorów (J. Perduty, E. Januszyka). Od 2011r tancerz formacji tanecznej w „Salsie Bielsko” Organizator pokazów,maratonów i zajęć tanecznych.

Warsztaty taneczne na niedzielę

12 kwietnia 2015 r., Niedziela

Warsztaty na niedzielę – Studenci Wydziału Teatru Tańca w Bytomiu PWST w Krakowie

1 grupa (3h)
taniec współczesny (1,5h)+ elementy kompozycji(1,5h)- prowadzi Piotr Stanek, Justyna Masłowska

2 grupa (3h)
balet (45 min) + wymowa „Uwolnij swój głos” (45 min)+ elementarne zadania aktorskie (1,5 h)- prowadzi Ewelina Ściana, Agnieszka Michalik, Kamil Joński

3 grupa (3h)
improwizacja ruchowa+ improwizacja aktorska – prowadzi Grzegorz Łabuda, Dorota Furmaniuk

Warsztaty improwizacyjne prowadzone przez grupę studentów i absolwentów wydziału aktorskiego łódzkiej Szkoły Filmowej

13 kwietnia 2015 r., Poniedziałek, godz.15.30

Bylejak – grupa odruchowa. Jej główną działalnością są żywiołowe, nieprzemyślane, nieprzygotowane i wymyślone na poczekaniu działania w warunkach scenicznych. Punktem wyjścia powstania tego eksperymentalnego tworu była ciekawość zgłębienia tematu spontaniczności i jej wpływu na pracę aktora nad rolą. W wyniku licznych badań kryjących się pod postacią „prób scenicznych”, niewinne eksperymenty z naturą ludzką, nagle zaczęły wymykać się spod kontroli zespołu fachowców/amatorów i żyć własnym życiem.

W Andrychowie zagoszczą Jakub Kryształ, Marcin Łuczak, Patryk Palusiński i Michał Sękiewicz, a wraz z nimi gościnnie Monika Kępka, absolwentka PWST Kraków, która poprowadzi część wokalno – aktorską.

Zwiastun prac grupy Bylejak:
Byle jak – format Pilot

Warsztaty Mikołaja Wiepriewa

Prowadzone warsztaty obejmują elementy pantomimy, akrobatyki, żonglowania, improwizacji tanecznej, improwizacji z partnerem oraz z przedmiotem pod muzykę klasyczną, współczesną, jazzową, etniczną itd. Różnorodność proponowanych przeze mnie działań daje uczestnikom możliwość obudzenia swojego ciała i uruchomienia twórczego potencjału do kreowania ciekawych postaci – poprzez ruch organiczny, gest, wyraz oraz mimikę.

Celem warsztatów jest otworzenie młodzieży/dorosłych na poszukiwanie możliwości ekspresji i rozwoju poprzez różne kierunki sztuki. Istotą jest czerpanie z nich inspiracji do do własnej kreatywności i twórczości.

Efektem pracy warsztatowej jest umiejętność podejmowania improwizacji teatralnej, poszukiwania własnego, indywidualnego stylu oraz lekkiego i swobodnego zachowania się w danej sytuacji, co owocuje nie tylko w realizowaniu siebie na scenie, ale również w życiu codziennym.

Główną ideą, którą przekazuję, jest otwartość na nieustanne poszukiwanie. Dlatego też podczas prowadzonych przeze mnie warsztatów moim celem nie jest narzucenie uczestnikom naszej formy teatralnej, lecz poprzez warsztaty dążę do tego, aby stworzyć razem z nimi coś nowego, naszego wspólnego. Dzięki temu podczas warsztatów powstają bardzo ciekawe, oryginalne scenki teatralne.

Program warsztatów obejmuje:

  • Techniki: pantomima, taniec współczesny, akrobacje, żonglowanie
  • Ruch improwizowany z użyciem wyżej wymienionych technik: improwizacja aktorska pod jazz, muzykę klasyczną i współczesną (zróżnicowany podkład umożliwia różnorodne poszukiwania ruchu i ekspresji), improwizacja aktora z przedmiotem, improwizacja z użyciem ruchu, gestu, ekspresji postaci, improwizacja w kontakcie z partnerem
  • Tworzenie krótkich scenek: praca indywidualna, praca zespołowa – zrozumienie i wyczucie

Warsztaty taneczne – taniec ludowy

Urszula Wiśniowska – absolwentka Wychowania Muzycznego Uniwersytetu Ślaskiego w Katowicach oraz instruktorskiego kursu kwalifikacyjnego z dziedziny tańca ludowego firmowanego przez Ministerstwo Kultury i Sztuki COMUK kat.II.

Taniec jest jej żywiołem. Lubi jazz, muzykę klasyczną. Wieloletnia tancerka ZpiT „Ziemia Cieszyńska”. Pracowała jako choreograf z zespołami ZPiT „Ziemia Cieszyńska”, ZR „Wisła”, ZPiT „Wałbrzych”, LZPiT „Andrychów” oraz zespołami dziecięcymi w rejonie śląskim.

Wydarzenia towarzyszące:

W niedzielę 12 kwietnia o godzinie 18.30 odbędzie się wernisaż wystawy plakatów Leszka Mądzika oraz fotografii ze spektakli Adama Walnego pt. „Lala mój aktor”. Wystawa prezentowana będzie od 10 do 24 kwietnia 2015 r. w holu Miejskiego Domu Kultury w Andrychowie, przy ul. Szewskiej 7

„Plakat Leszek Mądzik”

Plakaty Leszka Mądzika – co to takiego? Średniowieczne piękności, przykryte woalem czasu, spękane wiekiem twarze. Proste i czytelne napisy informacyjne. Czasami puentą jest ingerencja artysty: źrenicą oka staje się maska teatralna lub zastygła łza, a złożone do modlitwy ręce to alegoria przemijania urody. Tworzone przez artystę kompozycje są świadomym montażem bliskich mu współczesnych środków wyrazu z malarstwem romańskim, gotyckim czy renesansowym. Połączenie to mówi o teatrze jako swoistym miejscu, gdzie czas na krótką chwilę zatrzymał się, aby przekazać coś ważnego. Leszek Mądzik stwarza odbiorcy swoich plakatów okazję do przemyśleń. Wiele lat temu artysta zapisał ważne zdanie i jest do dziś wierny temu przesłaniu: Zwróciłem się ku milczeniu. Może to właśnie w plakacie – w najbardziej skrótowej formule – twórca chce być wierny swej zasadzie i mówi, milcząc. Plakaty Leszka Mądzika są bardzo skromne i osobiste. Nie epatują formą, są natomiast mądre i warte obejrzenia.

prof. Stanisław Wieczorek

” Lala… mój aktor ” – z archiwum Teatru.  Lale, figury, maski, cienie i inne przedmioty Adama Walnego.

Wystawa fotografii przypadkowej dokumentacji spektakli z ostatnich dwudziestu lat pracy Walny – Teatr.