Świetny, energetyczny koncert Anny Wyszkoni! [fotorelacja]

W sobotę (28 maja) o godz. 18:00 w Miejskim Domu Kultury w Andrychowie, po bardzo długiej przerwie w imprezach muzycznych live, andrychowska publiczność miała możliwość uczestniczyć w koncercie ANNY WYSZKONI. I to dosłownie! Artystka nie ograniczyła się wyłącznie do sceny, aktywnie wciągając wybrańców we wspólny śpiew! To już kolejny raz, gdy andrychowska Kultura gości tę bardzo popularną i lubianą wokalistkę. Nic dziwnego. Jak można było przeczytać w zapowiedzi koncertu - "Każdy koncert Ani Wyszkoni to eleganckie i pełne emocji widowisko". Tak właśnie było! Świetny, przemyślany przekaz, spójna, dopasowana do emocji gra świateł, żywiołowa, barwna, pełna wdzięku wokalistka, potrafiąca w kilka chwil owinąć sobie publiczność wokół palca, oraz zespół profesjonalnych muzyków na czele z Markiem Raduli - czy można chcieć więcej?

Wyjątkowi wirtuozi byli nie tylko barwnym tłem dla jej głosu, ale sami stali się częścią koncertu, dając popis wyjątkowego talentu. W grupie indywidualności muzycznych szczególnie wyróżniał się Marek Raduli. Miłośnicy jego talentu dobrze wiedzą, że w Andrychowie gościł kilka razy. Pamiętamy jego niezapomniane interpretacje w Klubie Pod Basztą, gdzie grał w formacjach Pi-er-2 (2006) i funk De Nite (2011). Pani Anna również odwiedzała nas wcześniej – w roku 2007 podczas Dni Andrychowa (ależ to był koncert!) oraz kilka lat później podczas festiwalu Piostur Gorol Song (2010).

Czy zastanawialiście się kiedyś, co sprawia, że koncert muzyczny jest świetny? Jest co najmniej kilka ważnych warunków do spełnienia, aby zdecydowana większość publiczności tak właśnie podsumowała muzyczne wydarzenie kulturalne. Bardzo dobra jakość dźwięku, indywidualności sceniczne obdarzone nieprzeciętnym talentem, scenografia, program, oświetlenie, dobry kontakt z wykonawcą, treść piosenek z którą się identyfikujemy, bisy, miłe towarzystwo, żywa reakcja publiczności na przekaz płynący ze sceny itp. itd., bo długo można wymieniać osobiste preferencje każdego z nas. Wszystkie, wymienione wcześniej zalety są oczywiście bardzo względne, w zależności od naszych indywidualnych wymagań.

Co dla mnie jest gwarancją udanego koncertu, który zasługuje na zapamiętanie? Do wymienionej wcześniej listy, która sprawia, że wydarzenie kulturalne może mieć „to coś” – dodam jeszcze jeden element układanki. Nie wiem, czy też tak macie, ale podczas szczególnych koncertów zdarzają się ulotne chwile, w których czas staje w miejscu, na ciele pojawiają się ciarki, a otaczająca nas rzeczywistość gdzieś umyka. Energia płynąca ze sceny łączy się z energią publiczności, sprawiając, że stajemy się jakąś ponadwymiarową istotą – widzącą, czującą i rozumiejącą więcej, niż w czasie naszej codziennej bieganiny. Te przebłyski wspólnego zrozumienia stają się wiecznością, nad którą nie sposób zapanować, by zachować ją na dłużej.

Tak właśnie było podczas koncertu Anny Wyszkoni. Z jednej strony – garść wspomnień muzycznych, które zostawiły widoczny ślad przeszłości w naszych umysłach, świetny, naturalny sposób prowadzenia dialogu z publicznością, bardzo bliski kontakt z odbiorcami (który przecież jeszcze nie tak dawno nie był możliwy), piękne efekty świetlne, dopracowana akustyka, wspaniali muzycy i rozpoznawalny, niepowtarzalny głos wokalistki!

Obserwując publiczność, bez trudu można było zauważyć, że pamięta z czasów młodości takie przeboje, jak: „Czy ten pan i pani”, „Biegnij przed siebie”, „Wiem, że jesteś tam”, „Z ciszą pośród czterech ścian”, „Zapytaj mnie o to kochany”, „W całość ułożysz mnie”, „Oczy szeroko zamknięte”. 

Jak wspomnieliśmy, artystce towarzyszył sześcioosobowy zespół pod kierownictwem jednego z czołowych polskich gitarzystów – Marka Raduli, którego talent ubogaca wiele projektów, grup muzycznych i wokalnych. Razem z nim na scenie zaprezentowali się: Patrycjusz Gruszecki, Tomasz Jędrzejewski, Filip Laszuk, Bartek Pietsch i Łukasz Malinowski.

Co tu więcej pisać – to był po prostu świetny koncert! Szczery dialog z publicznością, mnóstwo hitów zarówno obecnych – premierowych, jak i tych, które królowały na listach przebojów dwie dekady temu, wielokrotne bisy i owacje na stojąco podsumowały wieczór pełen wspomnień i dobrych, realnych emocji! Artystka po koncercie chętnie podpisywała swoje płyty i plakaty, oraz pozowała z fanami do wspólnych zdjęć na specjalnie przygotowanej w tym celu ściance!

Dodajmy jeszcze garść informacji biograficznych przytoczonych w zapowiedzi wydarzenia: ANNA WYSZKONI ma w swoim dorobku imponującą ilość przebojów, nagród i wyróżnień oraz ponad pół miliona sprzedanych płyt. W 2021 r. obchodziła jubileusz 25-lecia pracy artystycznej. Z tej okazji przygotowała szereg wydarzeń, z których najważniejszym było wydanie albumu z największymi przebojami pt. „Nieznośna lekkość hitu”. Można na nim usłyszeć zarówno najbardziej znane piosenki Ani, jak i premierowe utwory, między innymi nową wersję kultowej „Agnieszki”, nagraną w duecie z popularnym polskim raperem Januszem Walczukiem. Jej solowe albumy „Pan i Pani” (2009) oraz „Życie jest w porządku” (2012) osiągnęły status podwójnie platynowych, a kolejny, „Jestem tu nowa” (2017) pokrył się „złotem”. Pochodzący z niej utwór „Nie chcę cię obchodzić” zdobył tytuł przeboju lata radia RMF FM i Telewizji Polsat.

A teraz dość gadania! Czas na fotki z koncertu!

Jarosław Skupień

Mecenasi Kultury:


Partnerzy:


Skip to content