Rzeźby Grzegorza Michałka w andrychowskiej Galerii Sztuk”i”

Zapraszamy do Galerii Sztuk”i” (ul. Rynek 14, Punkt Informacji Turystycznej w Andrychowie) – od jutra (17 stycznia 2023 r.) można tam oglądać wystawę rzeźb Grzegorza Michałka. Ekspozycja czynna do 28 lutego 2023 r., w godzinach 8:00 – 15:00. Wstęp wolny.

GRZEGORZ MICHAŁEK (Janosik) urodził się 7 sierpnia 1976 r. w Cieszynie. Antropolog kultury i rzeźbiarz. Dzieciństwo i okres dojrzewania spędził w Koniakowie, gdzie nasiąknął kulturą ludową i duchową Karpat, co jest widoczne w jego sztuce zarówno użytkowej, jak i klasycznej. Naukę pobierał głównie w Cieszynie, gdzie ukończył LO im. A. Mickiewicza, a później Etnologię na Uniwersytecie Śląskim. W tym okresie sporo podróżował m.in. do Gruzji, Indii i Nepalu. Pobierał również nauki u norweskiego artysty i designera Odda Eirika Helmersena w zakresie patynowania drewna i innych technik malarskich związanych z drewnem. Obecnie mieszka w Wiśle, gdzie prowadzi Pracownię Rzeźby JanosikArt oraz „Ogród Sztuki”, w których powstają plenerowe rzeźby przestrzenne w kamieniu i drewnie, rzeźbione balustrady i sztuka autorska. Jego prace znajdują się zarówno w kolekcjach prywatnych, ale również w parkach, ogrodach i innych przestrzeniach w kraju i za granicą. [źródło: ochorowiczowka.pl]

Grzegorz Michałek
Każda próba pisania o sztuce nieodmiennie trafia na rafy nieadekwatności tekstu wobec wizualnego pretekstu, jakim są rzeźby. Pisanie o twórczości wieloletniego Przyjaciela naznaczone jest nie tylko nieuchronnym subiektywizmem, lecz również kontekstem różnorakich okoliczności, nieuniknionych niedopowiedzeń, lecz również poczuciem nieadekwatności pomiędzy biegunami emocjonalnej egzaltacji i analitycznej powściągliwości.
Ramy i poetyka tekstu bezradnie i naiwnie próbują sprostać wyzwaniu wizualności artystycznej; niedoskonałe formuły transkrypcji postrzeżeń i zapisów wrażeń wynikających z percepcji Jego rzeźb. Oczywiste skądinąd kategorie, jak „sztuka”, „rzeźba”, „artysta” wydają się tyleż formatujące, co stereotypowo wtłaczające Jego prace w konwencjonalny dyskurs i obiegowe ramy świata sztuki bądź np. współczesnego folkloru, etnodesignu czy ludowego rękodzielnictwa. A przecież rzeźbiarskie formy Grzegorza Michałka, to nie tyle obiekty, lecz raczej powołane przez Niego twory; tyleż wytworzone, co stworzone – figury czy postaci, lecz również swoiste totemy i fetysze. Bliżej im do archetypowych tradycji animizmu czy pradziejowych praktyk dendrolatrii czy też kultu kamieni, niż do współczesnych bezdusznych strategii artystycznych. Ulubiony motyw twarzy, lica, często w profilowym ujęciu „ożywia” je i uczłowiecza. Antropomorfizacja formy (czasem zaś efekty teriomorficzne) idzie w parze z personifikowaniem figury, a nawet personalizowaniem kontaktu z rzeźbiarskim obiektem. Percepcja wzrokowa wzbogacona zostaje przymusem dotykowych doznań. Zapach drewna, wsłuchiwanie się w jego ewentualne odgłosy niweluje zwykły dystans optyczny, przyczyniając się do poczucia cielesnej bliskości odbioru.
W twórczości Grzegorza Michałka ważniejsze wydają się bowiem odniesienia do szamańskich praktyk rytualnych, niż akademickich konwencji artystycznych. Artysta jest tu raczej spontanicznym i uczciwym odkrywcą niż wyrachowanym rzemieślnikiem czy narcystycznym kreatorem. Jego rzeźbiarskie przedstawienia wynikają bardziej ze szczerego dialogu z materiałem i pamięcią form, które w sobie nosi, niż z chęci epatowania mistrzostwem warsztatu. Jego gesty twórcze naznaczone są życiodajnym potencjałem fantasmagorycznym; prowadzą do reinkarnacji drewna czy kamienia, nadając im inną postać, a może również prowadzą równocześnie do inkarnacji Ducha w materii.

Hubert Bilewicz – historyk sztuki

oprac. bms

Mecenasi Kultury:


Partnerzy:


Skip to content