Megazdolny 26 latek – Michał Sikorski!

Kilka dni temu – 23 września 2021 r. – podczas 46. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni odbył się pierwszy pokaz filmu „Sonata” w reż. Bartosza Blaschke przed publicznością. W sobotni wieczór – 25 września, podczas festiwalowej gali okazało się, że to właśnie ten film otrzymał nagrodę w najbardziej obiektywnej kategorii jaka na festiwalach istnieje – nagrodę publiczności! Dlaczego o tym piszemy? Grający w filmie główną rolę – Michał Sikorski otrzymał nagrodę indywidualną Festiwalu za profesjonalny debiut aktorski! W krążących po sieci recenzjach czytamy, że „pełna poświęcenia i pasji kreacja w „Sonacie” zachwyciła publiczność i jurorów”.

„Sonata” to poruszający film rozgrywający się w majestatycznych Tatrach, opisujący autentyczną historię muzyka Grzegorza Płonki z Murzasichla. Film jest pełnometrażowym debiutem fabularnym reżysera Bartosza Blaschke.

Zobaczcie koniecznie (!):

Spotkanie z twórcami filmu “Sonata”: Bartoszem Blashke (reżyseria, scenariusz), Tomaszem Augustynkiem (zdjęcia), Sylwestrem Banaszkiewiczem (produkcja), Marcinem Kurkiem (produkcja), Grzegorzem Płonką (bohaterem), Małgorzatą Płonką (matką bohatera) oraz aktorami i aktorkami: Małgorzatą Foremniak, Michałem Sikorskim i Łukaszem Simlatem. Prowadzenie: Łukasz Maciejewski

Materiał o Grzegorzu Płonce – bohaterze filmu „Sonata”:


Dobrze znamy Michała Sikorskiego!

W latach 2009-2014 występował w Teatrze Ruchu Forma w Inwałdzie, rozpoczynając właśnie tam swoją wielką przygodę z aktorstwem. To kolejny wychowanek teatru założonego w 2004 roku przez Anetę Lachendro, który rozwija swój talent w dorosłym życiu. Teatralne początki Michała mogliśmy podziwiać w 4 spektaklach przygotowanych przez TR Forma: „Labirynt”, „Fermentacja pragnień”, „Wspomnienie” oraz „Był sobie raz pień, który płakał i śmiał się jak dziecko”.

Michał Sikorski pochodzi z Wadowic. W latach 2015-2020 studiował aktorstwo w Akademii Sztuk Teatralnych im. Stanisława Wyspiańskiego w Krakowie. Od 1 września 2019 r. gra w zespole Teatru Polskiego w Poznaniu, gdzie możemy go oglądać w następujących spektaklach:

  • „Hamlet / ГАМЛЕТ” wg Williama Shakespeare’a oraz Heinera Müllera w reż. Mai Kleczewskiej
  • „Drugi spektakl” w reż. Anny Karasińskiej
  • „Krakowiacy i Górale” Wojciech Bogusławski w reż. Michała Kmiecika
  • „Nana” w reż. Moniki Pęcikiewicz
  • „Morderstwo (w) Utopii” w reż. Grzegorza Laszuka

Oprócz wspomnianej wcześniej nagrody filmowej, w swojej profesjonalnej karierze Michał ma na swoim koncie jeszcze: wyróżnienie, które otrzymał w roku 2019 na 37. Festiwalu Szkół Teatralnych w Łodzi za rolę w spektaklu „Zachodnie Wybrzeże”, oraz Krakowską Studencką Nagrodę Teatralną „Chodźże do Teatru” w kategorii najlepszy aktor młodego pokolenia.

Można go obejrzeć również w filmach: „Wszyscy moi przyjaciele nie żyją”, „Otwórz oczy”, „Sonata”, a już wkrótce w filmie „Chcesz pokoju, szykuj się do wojny“, którego premierę zaplanowano na rok 2022. Michał wcieli się w nim w postać nastolatka ze szkoły przetrwania.

Zapytaliśmy go, jak wspomina czas pod skrzydłami Centrum Kultury i Wypoczynku w Andrychowie i Anety Lachendro w TR Forma:

Czas, który spędziłem w Teatrze Ruchu Forma, był dla mnie wyjątkowy, nie tylko dlatego, że wtedy dojrzewały we mnie marzenia o związaniu się zawodowo z aktorstwem, ale też zbiegło się to z moim okresem dorastania, okresem buntu kiedy szczególnie kształtował się mój charakter. Pamiętam jak z Anetą Lachendro w Wiejskim Domu Kultury w Inwałdzie organizowaliśmy pierwszy festiwal KOCIOŁ TEATRALNY. Tam była jakaś niesamowita mieszanka zapaleńców i wyjątkowych osobowości. Dziś bardzo żałuję, że w Andrychowie nie ma już ani Kotła, ani legendarnego (!) Odeonu. Co rusz spotykam w Polsce osoby, które pamiętają te imprezy i były one ważne na ich ścieżce teatralnej. Mam nadzieję, że festiwale teatralne do Andrychowa wrócą. Ja chętnie tam przyjadę, by znów poczuć tę niepowtarzalną atmosferę. Róbcie teatr w Andrychowie! To było coś!

W tym materiale nie mogło zabraknąć wspomnień jego mentorki – Anety Lachendro:

Moja przygoda z Michałem Sikorskim rozpoczęła się podczas konkursu recytatorskiego w Wadowicach. Mówił tam tekst Brzechwy. Byłam jurorką i nie wiem, czy to ten tekst, czy jego niesamowity, młodzieńczy urok osobisty spowodował, że zaprosiłam go do wspólnego działania w Teatrze Ruchu Forma w DK w Inwałdzie. Tak też się stało. Pojawił się na kolejnych zajęciach. Rozpoczęliśmy swoją wspólną przygodę z teatrem, która trwała od 2009 do 2014 roku. Nigdy nie zapomnę – bo wiele razy wspominamy tę chwilę z osobami z tamtego składu Formy – jak wszedł na salę, miał w butach dwie różne sznurówki. Jedna była czerwona, druga nie pamiętam. Pamiętam za to, że jak zdjął buty – jego skarpetki były dziurawe. Chyba tak lubił – bo warto wietrzyć palce 🙂

Co można o nim powiedzieć? To człowiek, którego można poczuć wszystkimi zmysłami. Wyjątkowa przestrzeń ludzka, wrażliwa, uważna, zaangażowana, czasami aż za bardzo, uparta, ale to jest przecież domena artystów. Barwny, kolorowy człowiek, który szuka swojej przestrzeni. Wydaje mi się, że zawsze szukał przestrzeni otwartej, takiej, która go nie ogranicza. Szukał w innych kontaktu, inspiracji, mamy wiele wspólnych wspomnień – jako grupa teatralna. Może kiedyś napiszę o tym książkę 🙂

Bardzo chciałabym, żeby ta jego passa trwała całe wieki, bo zasłużył na to szczęście. Chciałabym i tego mu życzę, żeby nigdy nie stracił tej swojej otwartości i uważności, bo tym się wyróżniał – swoją indywidualnością. Potrafił i nadal potrafi myśleć według własnych przekonań i własnego rozumu – bardzo otwartego, ale z drugiej strony niesamowicie krytycznego. Michale – miej oczy szeroko zamknięte – zamknięte, żebyś pozostał otwarty na marzenia i na to, co jest w twoim serduchu – marzeniach i snach. Takiego Cię zapamiętałam z czasów, gdy razem tworzyliśmy – zapisałeś się w mym sercu właśnie jako marzyciel. Życzę Ci młody powodzenia i mocno trzymam kciuki. Będę śledziła twoje poczynania!

Kiedyś obiecał mi, że jak będę starą babcią i nie będę mogła przyjść samodzielnie na jego występ czy premierę, to mi zorganizuje specjalny balkonik i miejsce w początkowych rzędach. Trzymam go za słowo – ściskam i pozdrawiam 🙂

O garść wspomnień poprosiliśmy również Karolinę Gracę – aktorkę Teatru Ruchu Forma, która działała w zespole teatralnym w tym samym czasie:

Pamiętam Michała na pierwszych zajęciach, na które przyszedł do Formy. Pracowaliśmy jeszcze wtedy w Inwałdzie. Zachwalany przez Anetę Lachendro, że zdolny, że super, fajny chłopak. Przyszedł, zupełnie niepozorny, obcy, w dżinsach, w których ćwiczył całą próbę i z dziurą w skarpetce. Zupełny brak koordynacji, poczucia rytmu, nic. Nie byłam przekonana do jego obecności w grupie, ale został. I został na kilka dobrych lat i to były super lata. Pamiętam wszystkie wspólne wyjazdy. Pamiętam czekanie przed spektaklem na festiwalu w Nowicy. Późny wieczór, zimno i my siedzący i zestresowani w stodole. Robiliśmy jakąś grę na skupienie i pamiętam szeroki uśmiech Michała kiedy udało nam się dograć naprawdę długo. Pamiętam też nasze początki na scenie, kiedy Michał zupełnie mnie onieśmielał i nie potrafiłam z nim grać. Ale potem się przekonałam. Pamiętam wszystkie wybuchy radości i złości Michała. Pamiętam też jego szeroki i szczery uśmiech i zapowietrzony śmiech na wielu zielonych nocach na festiwalach. Mimo, że nasze relacje po drodze układały się różnie, zawsze mówiłam do siebie, że on naprawdę jest dobry w tym, co robi. I chyba nigdy mu o tym nie powiedziałam. Jako czarownica wróżyłam mu karierę. I oto jest. Uśmiecham się szeroko i szczerze, widząc kolejne role i nagrody, które zdobywa. Czuję też w sobie poczucie dumy z niego. To jest super. Gdybyśmy mogli spotkać się teraz, bardzo mocno bym go uściskała. Spełniaj się Misiek!

Cóż możemy dodać – wielkie brawa dla Ciebie Michał! Gratulujemy wspaniałego sukcesu, który z pewnością otworzy przed Tobą wiele nowych drzwi w karierze! My również mamy wielką nadzieję, że ostatni, trudny dla twórców, teatrów amatorskich i festiwali teatralnych – pandemiczny czas minie, pozwalając powrócić do wspaniałych tradycji teatralnych andrychowskiej Kultury, której „dziećmi” są tak niezwykli i utalentowani ludzie jak Ty!

Liderów teatrów amatorskich w naszym regionie czeka teraz trudny czas odbudowy i tworzenia nowych zespołów teatralnych i realizacja kolejnych ciekawych spektakli! Jak widać – praca ta przynosi wspaniałe i wymierne efekty!

A Was zapraszamy do obejrzenia fotograficznych wspomnień z Michałem Sikorskim, z czasów, gdy rodziła się jego niezwykła pasja!  

Jarosław Skupień

Foto wiodące źródło: Studio Munka, 46. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni

Mecenasi Kultury:


Partnerzy:


Skip to content