biletna

 

 

 

 

 

Mecenasi Kultury

Newsletter

Pierwsza wizyta w McDonaldzie, gazeta bravo, guma Turbo. „Rewolucja Balonowa” – spektakl w reżyserii Sławomira Batyry, który mogliśmy zobaczyć w czwartek 15 października w andrychowskim MDK – to przede wszystkim rzecz o doświadczeniu pokoleniowym.

Narratorem, a zarazem jedyną postacią „z krwi i kości” w tej historii jest dziś trzydziestoparoletnia kobieta, Wiktoria. Ale bohaterów jest wielu. Wiktoria opowiada o swojej rodzinie, ludziach z którymi się zetknęła. Wiktoria wychowała się w pierwszej połowie lat 90., u progu zmian ustrojowych, w początkach demokratycznej Polski. Jak cała jej generacja ma świadomość braku; tego, że nie zawsze wszystko musi się udać. Z drugiej strony próbuje patrzeć w przyszłość, marzy o bezwarunkowej miłości i – w przeciwieństwie do pokolenia jej rodziców – nie próbuje ciągle ratować Polski. To w końcu osoba taka jak ja i ludzie z mojego pokolenia (urodzonych po roku 1980), nie skrępowana wielkimi wizjami, a jednocześnie nie dręczona przez kompleksy, wyzbyta poczucia gorszości. 

W monodramie napisanym przez laureatkę najważniejszej w Polsce, Gdyńskiej Nagrody Dramaturgicznej, Julię Holewińską, aż roi się od popkulturowych odniesień. Przywoływany przez bohaterkę-narratorkę smak chipsów i coca-coli, Wojciech Pijanowski prowadzący „Koło Fortuny”, obraz mamy uzależnionej od „Dynastii”, trącą kiczem i tandetą, ale z sentymentem nakazują spojrzeć na efekt ustrojowych przemian. Komediowe wątki gdzieniegdzie ustępują miejsca głębszej refleksji. Transformacja to także przecież początek korporacyjnych systemów, pogoni za sukcesem – w ogóle – nieustannego pędu. 

Słodko-gorzki wydźwięk sztuki byłby pewnie mniej wyraźny gdyby nie brawurowa kreacja Katarzyny Marii Zielińskiej w roli Wiktorii. Aktorka łączy w sobie dziecięcą naiwność, młodzieńczy bunt i wrażliwość dojrzałej kobiety. Dynamiczna gra aktorska, której rytm wyznacza obecny na scenie kontrabas, sprawia, że widz nie nudzi się ani przez chwilę. Co więcej, komediowy talent Zielińskiej, balans na granicy parodii i ironii, wywoływały raz po raz wśród publiczności zgromadzonej w MDK salwy śmiechu.

Spektakl w Andrychowie pokazano w ramach projektu Teatr Polska realizowanego przez Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego. Przed przedstawieniem w Studyjnym Kinie Świadomego Widza odbyły się warsztaty teatru dokumentalnego.

Łukasz Gieruszczak

Źródło: www.nowiny.andrychow.eu